Life Is StrangeEpizodyEpizod 1: PoczwarkaEpizod 2: Nie ma czasuEpizod 3: Teoria chaosuEpizod 4: CiemniaEpizod 5: PolaryzacjaPostacieMaxine CaulfieldChloe PriceMark JeffersonKate MarshVictoria ChaseNathan PrescottDavid MadsenWarren GrahamRachel AmberFrank BowersMiejscaArcadia BayAkademia BlackwellInternatZłomowiskoLatarnia morskaDwa WielorybyCedar Ave 44CiemniaStowarzyszeniaKlub VortexWydarzeniaZwyczajni BohaterowieRozgrywkaDziennikSMSyDodatkowe zdjęciaTryb kolekcjiOsiągnięcia i trofeaWyboryŚcieżki dźwiękoweKadraTreatee (administrator)Trindave (biurokrata)Erykox (biurokrata)BlogiRankingPomocPodstawyEdycjaAdministracjaZaawansowane narzędziaWszystkie tematy pomocy...
Life is Strange Wikia
Wszyscy użytkownicy
Avatar
Avatar
Avatar

Związani z Ciemnią

Dzień dobry, pozwolę sobie rozpocząć dyskusję, mającą na celu podzielić się naszymi poglądami i domysłami przed wydaniem 5 epizodu, który ma ponoć pojawić się dopiero w Październiku. 

Na 100% pracujący i mający związek z Ciemnią:

  • Sean Prescott- ojciec Nathana, dowody na to, że ojciec Nathana jest związany z bunkrem są na kontrakcie budowy projektu Ciemni oraz fakt, że na monitorze została przyklejona notka z informacją do Nathana, właśnie od jego ojca
  • Nathan Prescott- dowodzi na to, między innymi notka z informacją do Nathana wymieniona wcześniej oraz jego kurtka na kanapie
  • Mark Jefferson- jego własna obecność w bunkrze na końcowym zwiastunie ostatniego epizodu serii

Mogący mieć związek z Ciemnią:

  • Ray Wells- jest mocno związany z Rodziną Prescottów, która wspiera finansowo placówkę, w której Wells jest dyrektorem, oprócz tego w bunkrze na ławie stoi butelka Whisky, którą Wells pije i jest również zauważalna w grze podczas włamu Chloe i Maxine do gabinetu ów dyrektora
  • David Madsen- podobnie jak osoby związane z Ciemnią robi zdjęcia dziewczyną, dodatkowo jest związany z Rodziną Prescottów, o czym świadczy niebieski plan inwigilacji- kamer w Pan Estets oraz fakt, że Chloe nigdy nie została porwana do bunkru, co może świadczyć, że David jako jeden z "wtajemniczonych" nie chciał narażać swojej pasierbicy... (jizz, pasierbicy, tak jeszcze się mówi?)

Mało-prawdopodobne na związek z Ciemnią:

  • Michelle Grant- nie można stwierdzić po niej żadnego związku z bunkrem, podobnie jak u Jeffersona, który swój związek z "Czarną Stroną mocy w Arcadia Bay" wykazał dopiero pod koniec ostatnio wydanego odcinka.
0 16
  • Zagłosuj
  • Odpowiedz
Avatar
Avatar
Avatar
0

Wydaje mi się, że jeżeli pan David nie był związany z Ciemnią, to i tak ma w sumie swój własny bunkier, będący połączeniem warsztatu z garażem pełnym półek zapasów... Czyżby osoby z Ciemni i David ze swoim bunkrem przeczuwali, że coś złego nadciąga? Bah... są tego pewnii, bynajmniej powinni skoro to robią, tylko skąd o tym wiedzą?

Drugą sprawą, teorią, która jest troszeczkę nie na temat, jest sprawa nieobecności Nathana pod koniec przedostatniego Epizodu gry... jako dosyć kluczowa postać powinna się zjawić, a co jeżeli mu się coś stało? Na przykład Mark, go uśmiercił, a kurtka, którą zostawił w bunkrze, nie była z jego rutynowych odwiedzin w raju dla nekrofilii fotografów, a dlatego, że Jefferson go tam zaciągnął, albo wezwał... Czas pomiędzy bójką Warrena z Nathanm, a czas w którym przyjechały do stodoły"detektywki" jest dosyć spory, nawet dla Jeffersona, który mógłby go znieżywić...

Może i nawet zakopać na wysypisku, przez co Chloe i Maxine wzięłyby go za Amber... jednak to już troszkę przesadne, zważywszy iż zwłoki, które znalazły śmierdziały, nie sądzę by rozłożyły się w jedną godzinę po zgonie.

0

O ile pamiętam, obecność kurtki Nathana w Ciemni jest zależna od podjętych przez gracza decyzji. Jeżeli odciągało się uwagę od Nathana (przykładowo nie zgłaszało się go dyrykowi), kurtki tam nie było.

Zresztą kolejną rzeczą, która wzbudziła moje podejrzenia był SMS, który "Nathan" wysyła pod koniec czwartego odcinka. Zauważyliście, że był on pozbawiony baboli językowych i gramatycznych? Przecież niemal wszystkie wiadomości Nathana podchodzą pod jakiś analfabetyczny bełkot, na przykład moja perełka: get reddy to fukin DIEEE BISHES (który otrzymuje się, jeżeli Max pozwoli Warrenowi pobić Nathana).

0

Ten SMS tak samo jak notatki, które Max obrała błędnie za autorstwa Seana, dużo wskazuje na to, że są Jeffersona.

Do niedawna również uważałam, że telefon, który przerwał (chyba) rozmowę Max z Markiem był od Nathana, gdzie nauczyciel mu mówi, żeby z nim nie rozmawiał w szkole. Ale jeśli sądząc, że ten telefon był od chłopaka to dlaczego po wejściu do sali Nathan siedzi w sali obok i nic nie wskazuje na to, że rozmawiał z Jeffersonem? Jeśli to nie on to kto?

Nie sądzę, że Mark dopuścił się ucięcia jednego ze sznurków planu. Nate jest bardzo ważny w całej sytuacji i nie wiem czy Sean, szef Jeffersona, odpuściłby mu zabicie jego syna. Bardziej możliwe, że zamknął go gdzieś tuż po odebraniu jego osobistego telefonu gdyż uważał, że Nathan zaczął bardziej przeszkadzać niż pomagać lub się po prostu zbuntował. Wiemy, że darzył Rachel i Victorie dość sporym uczuciem i nie wiem czy po przejrzeniu planów ojca nadal godził na pomoc w Ciemni.

0

Zbuntowanie się w przypadku Nathana miałoby sporo sensu, biorąc pod uwagę fakt, że przy konfrontacji z Chloe zaznacza, iż ma "dość ludzi próbujących go kontrolować". Najpierw Sean, teraz Jefferson. Też przypuszczam, że Nathan nadal dyszy i niewykluczone, że może poniekąd pomóc Max w wydostaniu się z Ciemni. Oczywiście, byłoby to zależne od podejmowanych decyzji. Sądzę, że DONTNOD zaserwowało nam pewien schemat, w którym potencjalni antagoniści po pewnym czasie mogą zostać przeciągnięci na swoją stronę.

Jest tak w przypadku Davida, jesli Max wstawi się za nim podczas kłótni w domu Price'ów. Jest tak również w przypadku Franka, jeśli Max przeprowadzi rozmowę w odpowiedni sposób (SMS od niego był dla mnie najmilszym zaskoczeniem w całej grze). Nie zdziwiłbym się więc, gdyby podobnie było z Nathanem. Ale... Nie mogę chyba liczyć na zbyt dużo, skoro cisnąłem po nim przez całą grę.

0

No właśnie ja niedawno zaczęłam nową grę, w którym będę łagodna dla Nathana i Davida. I tak największym zaskoczeniem było chyba ile osób zwaliło winę na Jeffersona (jak ostatnio sprawdzałam coś około 5%)

0

U mnie było jakieś 8%. Ale po czwartym epizodzie to trudno się dziwić. Sporo graczy pewno cofa się na koniec epizodu drugiego, tylko po to, by zbesztać Jeffy'ego. Chyba jedynym wyborem o mniejszej popularności było wyrzucenie kości dla Pompidou na ulicę.

Ale przyznam, że byłem strasznie zdziwiony, gdy gra dała mi możliwość obarczenia winą właśnie Jeffersona. W tamtym momencie uznałem, że to durne i pozbawione sensu. Koniec końców, sam wyszedłem na durnia, gg. Teraz głowię się nad tym, o czym Jefferson rozmawiał z Kate, zanim ta udała się na dach dormitorium...

0

Może Jefferson był z Kate, gdy ta została wzięta, jak to jej się wydawało do "szpitala". I tej przypomniało się, że przy odzyskaniu przytomności oprócz Nathana słyszała również Marka, jeżeli by tak było miałaby powody, by go zaczepić i się o to wypytywać, a ten chcąc w końcu zejść z tematu, złapał Max, która wchodziła do klasy bezczelnie przerywając rozmowę z Kate.

0

Intryguje mnie również to, że Maxine w razie katastrofy, albo porwania do Ciemni, mogłaby naprzykład "uciec przez zdjęcia"... na przykład samojebkę z Warrenem, przed wbiciem na imprezę, albo, tak zwanym przeze mnie, selfiaczem stodoły (czemu budynek nie może mieć samojebki?), który można znaleść podczas jej eksploracji w Epizodzie 4.

Epizod 5 powinien, a przynajmniej może mieć spory związek ze zdjęciami, zwłaszcza tymi polaroidowymi, "cykanymi" przez poprzednie epizody... co o tym świadczy? Rzecz jasna nazwa odcinka, jak i jedna z trzech fotek zwiastujących epizod, z Max i jej ścianą zdjęć. 

0

Na ten moment wiadomo jedynie, że Max może przenosić się przez fotografie na których jest ona uwieczniona, dlatego zdjęcia ze stodoły raczej nie zdałyby tutaj egzaminu. Ucieczka przez fotę Warrena jest teraz jedną z najpowszechniejszych teorii dotyczących epizodu piątego. I prawdę mówiąc nie zdziwiłbym się, gdyby Max ponownie skorzystała z umiejętności przenoszenia się przez fotografie. Miałoby to sporo sensu pod względem fabularnym, bowiem alternatywna czasoprzestrzeń miała mnóstwo potenciału, który niestety nie został wykorzystany IMO.

Spodziewałem się, że Max wykorzysta swoją przynależność do Vorteksu, aby nieco lepiej poznać strukturę ich klubu i wygrzebać na nich jakieś brudy. Tymczasem był to dla mnie jedynie zwykły "wyciskacz łez", z morałem znanym każdemu kto oglądał "Efekt Motyla" (gdyby Warren zgrał na swojego pendrive'a jeszcze ten film, może Max uniknęłaby rozczarowań, lel). Poza faktem, iż Max rzeczywiście posiada taką zdolność, alternatywna czasoprzestrzeń w żaden sposób nie popycha do przodu całego śledztwa.

Wierzę, że wszystko w tej grze czemuś służy. I skoro w epizodzie czwartym poczułem niewykorzystany potencjał odnośnie przenoszenia się przez zdjęcia, przeczuwam, że epizod piąty jakoś to naprawi.

0

Wracając do tego co Jeff mówił Katie przed skokiem to jeśli się cofnęło czas stając przy nich, usłyszy się trochę więcej z ich konwersacji lecz nie mówi nic podejrzanego czy coś co wskazywało winę na nauczyciela. Co dokładnie mówili to nie pamiętam.

Napisz odpowiedź...